E-usługi – technologia przyjazna pacjentowi i personelowi

Najważniejsza jest ciągłość leczenia zharmonizowana z działaniami personelu, a także pełna integracja systemów.

Usprawnienia pracy lekarzy i pielęgniarek przez narzędzia cyfrowe, wdrażanie e-usług w placówkach medycznych, pacjenci wykluczeni cyfrowo oraz dane podążające za pacjentem były tematem panelu na temat nowych technologii, który odbył się podczas XI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Wprowadzeniem do dyskusji była prezentacja przedstawiona przez Katarzynę Grzywak-Ptasznik, członka zarządu Mednow, mówiąca o wdrażaniach rozwiązań technologicznych przyjaznych pacjentom i personelowi, które firma realizuje już ponad 25 lat (wcześniej jako dział medyczny Comarch).

Cyfryzacja to nie narzucona forma kontroli

– Każdy system się rozwija i my staramy się nadążać za jego rozwojem. Kiedyś powstawały systemy rozliczeniowe, potem kolejne rozwiązania, a obecnie są to systemy dla lekarzy i pacjentów, wysoka robotyzacja i automatyzacja, co powoduje powstawanie nowych wyzwań. System HIS, odpowiedzialny za procesy w danej jednostce, musi być dostosowany do jej potrzeb. Ważne jest zaspokajanie potrzeb pacjentów, a także niewykluczanie żadnej z grup personelu – mówiła.

Podkreśliła, że podczas wdrażania rozwiązań każdy musi czuć się zaangażowany, ważne jest przekazywanie personelowi poprawnych informacji, a także znalezienie osób odpowiedzialnych za dany proces.

-Promujemy rozwiązania pilotażowe, które pozwalają sprawdzić, czy dany system pasuje do potrzeb oraz pokazywanie przykładów rozwiązań stosowanych w innych placówkach. Ważne jest także słuchanie ludzi i branie pod uwagę ich uwag oraz komunikacja wewnętrzna – dodała Katarzyna Grzywak-Ptasznik.

Prelegentka mówiła także o spojrzeniu na system od strony szpitala oraz poradni, dostosowaniu aplikacji mobilnych do pacjentów oraz przeszkoleniu w tym zakresie pracowników.

– Najważniejsza jest ciągłość leczenia zharmonizowana z działaniami personelu, a także pełna integracja systemów. Cyfryzacja to nie narzucona forma kontroli, ale wspomaganie pracy personelu i ułatwienie dla pacjentów – podsumowała.

Problem migracji i integracji

Piotr Lizukow, członek zarządu PZU Zdrowie przypomniał, że w systemie ochrony zdrowia działa wiele rozwiązań nie połączonych ze sobą, z których każdy ma swoją logikę bazy danych.

-Gdy powstawał system prywatny, zabrakło pewnej wizji, zgodnie z którą państwo dostarczyłoby jeden system dla wszystkich, który byłby zintegrowany, nie byłoby wtedy problemu integracji i migracji danych – mówił.

Stwierdził, że platforma P1 gromadzi wiele cennych danych, ale brak jest ich analizy. PZU Zdrowie posiada własny system obejmujących tzw. część szarą, zewnętrzny system do tzw. części białej oraz własną e-rejestrację, a także narzędzia współpracy z placówkami partnerskimi.

– Gdy przejmujemy poszczególne podmioty, ważna jest migracja systemów, posiadanie danych w jednym formacie. To jest wygodne zarówno dla pacjentów, jak i dla lekarzy, którzy mają wgląd w historię leczenia. W P1 też jest taka możliwość, ale lekarze rzadko z tego korzystają. Staramy się wdrażać nowoczesne narzędzia ułatwiające pracę lekarzy, voice-boty, testujemy rozwiązania software medical do opisów badań diagnostyki obrazowej. Chcemy wdrożyć narzędzia do analityki na podstawie historii medycznej pacjenta – mówił. Dodał też, że wiele rozwiązań wchodzących w życie posiada ograniczenia nie pozwalające na ich stosowanie w naszym kraju.

– Wdrażając nowe rozwiązania w szpitalu, trzeba rozważyć dwa aspekty – aspekt finansowy oraz przekonanie personelu, że nie jest potrzebne równoległe prowadzenie dokumentacji papierowej. Problem ten nie dotyczy tylko szpitali, ale także administracji publicznej, która jest jeszcze bardziej skostniała i archaiczna. Lekarze są jednak nastawieni na ciągłą naukę i otwarci na nowe rozwiązania, ułatwiające im pracę – zauważył dr inż. Janusz Sasak, adiunkt w Instytucie Spraw Publicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik Laboratorium Modelowania i Robotycznej Automatyzacji Procesów (RPA), ekspert Banku Światowego w zakresie cyfryzacji i automatyzacji w sektorze publicznym. 

Nawyki personelu i wykluczenie cyfrowe

Na potrzebę zdiagnozowania problemu danej placówki, zanim się opracuje program wskazał Przemysław Jesionowski, prezes zarządu, IC Solutions Sp. z o.o.

– Systemy trzeba dostosować do danego miejsca, dlatego realizując wdrożenia, podchodzimy do każdego procesu indywidualnie, starając się badać nawet najbardziej banalne rzeczy, na przykład to, gdzie powstają papierowe dokumenty. Staramy się także dostosować rozwiązania do nawyków personelu i nie robić rewolucji, gdy pracownicy są przywiązani do pewnej struktury pracy, na przykład oferujemy podpis analogowym długopisem na cyfrowym dokumencie – mówił.

Aleksandra Rudnicka, członkini Rady Organizacji Pacjentów przy ministrze zdrowia, społeczna rzeczniczka Osób Objętych Opieką Paliatywną, rzeczniczka Stowarzyszenia Onkologicznego Sanitas mówiła o przeciwdziałaniu dyskryminacji cyfrowej pacjentów poprzez ich edukację i opracowywanie prostych, przyjaznych rozwiązań, także hybrydowych.

– Organizacje pacjentów powinny uczestniczyć w takich pilotażach i wdrażaniach, organizując na przykład warsztaty, ale nie zawsze mają na to środki – stwierdziła.

– Warto też wiedzieć, kogo dotyczą wykluczenia i jakie są ich przyczyny. Mówi się o tym, że grupą wykluczoną są seniorzy, ale nie stanowią oni jednolitej grupy. Wśród seniorów są zarówno osoby obyte z nową technologią jak i takie, które w ogóle nie korzystają z internetu. Kolejna grupa to osoby z niepełnosprawnościami, wśród których połowa ma trudności z dostępem do nowych technologii. Przyczyną wykluczenia cyfrowego może być cena sprzętu, ale także bariery techniczne (brak dostępu do internetu), brak zaufania do technologii czy nawet brak regulacji prawnych – mówiła.

Logistyka bezpieczeństwa informacji

Podczas dyskusji poruszono także temat cyberbezpieczeństwa.

– Każdy system musi zapisywać informacje i dane o tym, kiedy dana informacja została utworzona oraz zmodyfikowana. Dyrektorzy szpitali muszą pamiętać o ciągłości zarzadzania dokumentacją medyczną, trzeba też wziąć pod uwagę, że często włączane są zewnętrzne algorytmy, gdy korzystamy z AI. Ważna jest logistyka bezpieczeństwa informacji, którą musimy monitorować, oraz nieustanna edukacja personelu – mówiła Katarzyna Grzywak-Ptasznik.

Zapytana o europejską przestrzeń danych o zdrowiu, stwierdziła, że jest to dobre rozwiązania, ale że z powodu natłoku pracy, która spadła w ostatnim czasie na placówki medyczne w związku z realizacją wielu zadań z zakresu e-zdrowia, może być problem z jego wdrożeniem.

– Zebrać dane to nie problem, ważne, żeby ktoś je odczytał. Były kiedyś platformy umożliwiające wymianę danych na poziomie regionalnym, może warto z tego czerpać inspirację – dodała.

Aleksandra Rudnicka przypomniała, że dane o zdrowiu to dane wrażliwe, szczególnie dotyczy to danych genetycznych, które nie są u nas dostatecznie chronione.

Jestem sceptykiem odnośnie europejskiej przestrzeni danych o zdrowiu, bo skoro na poziomie krajowym jest problem z koordynacją, to co dopiero na poziomie unijnym. Kierunek jest dobry, ale nie wiem, czy wszyscy dadzą radę go zrealizować, nie należy także zapominać o kosztach takiego przedsięwzięcia – dodał Piotr Lizukow.

Kongres Wyzwań Zdrowotnych odbywał się 12 i 13 marca 2026 w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Organizowany jest przez Grupę PTWP.