Zdrowie psychiczne pracowników pod presją – firmy zaczynają liczyć realne koszty

Pogorszenie kondycji psychicznej pracowników nie powinno być traktowane jako problem jednostki, lecz jako wskaźnik ryzyka systemowego, wymagający zmiany w sposobie organizacji pracy, przywództwie i modelu zarządzania.

Coraz więcej osób skarży się na zmęczenie pracą, problemy z koncentracją i napięcie, które nie znika po wyjściu z biura. Eksperci wskazują, że to nie wyjątek, ale rosnący trend związany z presją i tempem pracy. Pytanie nie brzmi już „czy to minie”, ale jak zaprojektować pracę i organizację, żeby nie generowały przeciążenia.

Podczas konferencji „Well-being 2.0: od benefitów do odporności organizacji”, zorganizowanej przez Centrum CBT EDU wspólnie z Sanprobi, wyraźnie wybrzmiało jedno: zdrowie psychiczne pracowników zaczyna być wartością z obszaru zarządzania organizacją, bo wpływa na decyzje, koncentrację, relacje i jakość pracy zespołów. W centrum dyskusji znalazło się przejście od myślenia o wsparciu pracownika do projektowania środowiska pracy, które nie wymaga ciągłej kompensacji przeciążenia.

– Jeśli zespół jest przeciążony, wypalony lub funkcjonuje w chronicznym stresie, organizacja traci nie tylko produktywność, ale przede wszystkim stabilność operacyjną i zdolność do realizacji strategii – podkreśliła Joanna Szyman, CEO Centrum CBT, członkini Sektorowej Rady ds. Kompetencji Zdrowie Psychiczne.

Coraz więcej osób trafia na L4 z powodów psychicznych

Dane pokazują, że to nie jest marginalne zjawisko. Jak wynika z analiz prezentowanych podczas konferencji, w Polsce rocznie wystawianych jest około 1,29 miliona zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych, a liczba dni absencji związanych ze zdrowiem psychicznym sięga 26 milionów. Jednocześnie 41 procent pracowników deklaruje objawy wypalenia zawodowego.

-Wypalenie zawodowe daje bardzo wyraźne sygnały na poziomie organizacji. Zaangażowany wcześniej pracownik zmienia stosunek do pracy – zaczyna się wycofywać, unika kontaktu, pojawiają się drażliwość, trudności z koncentracją i objawy psychosomatyczne. Z czasem rośnie też liczba absencji, co bezpośrednio wpływa na efektywność – podkreśliła Ewa Kabata-Piekarz, psycholożka, psychoterapeutka Centrum CBT, specjalizująca się w pracy z pacjentami z wypaleniem zawodowym oraz pracoholizmem.

Problem wypalenia zawodowego dotyczy nie tylko osób w kryzysie, ale dużej części aktywnych zawodowo. Eksperci podkreślają, że za tymi danymi stoją konkretne doświadczenia: przewlekłe zmęczenie, spadek koncentracji, trudności w podejmowaniu decyzji i napięcie, które przenosi się poza pracę.

Niewidoczny koszt organizacji: zdrowie psychiczne pracowników

Zdrowie psychiczne coraz wyraźniej przestaje być tylko kwestią indywidualną. Ma bezpośrednie przełożenie na funkcjonowanie organizacji. W firmie zatrudniającej 1000 osób absencja związana ze zdrowiem psychicznym może kosztować około 2,5 mln zł rocznie, a każdy dodatkowy punkt procentowy rotacji to nawet 0,4 -1,1 mln zł kosztów. To dlatego – jak podkreślano podczas konferencji – zdrowie psychiczne trafia dziś na poziom zarządczy jako element efektywności, jakości pracy i zarządzania ryzykiem.

Eksperci zwracali uwagę, że wiele organizacji nadal reaguje dopiero na skutki – absencję, wypalenie czy odejścia pracowników. Tymczasem źródłem problemu jest coraz częściej sposób organizacji pracy – tempo, przeciążenie, brak przejrzystości pracy i rosnąca presja decyzyjna.

Ważna rola Mental Health Officer

W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskuje rola Mental Health Officer – osoby odpowiedzialnej za systemowe podejście do zdrowia psychicznego w organizacji. To funkcja łącząca psychologię pracy, zarządzanie i analizę danych, której zadaniem jest nie „wspieranie pracowników”, ale projektowanie odporności całego systemu pracy.

Za tym podejściem idą również konkretne potrzeby, jak budowanie kompetencji kadry menedżerskiej. Na ten aspekt zwróciła uwagę Maja Branka, psychoterapeutka, kierowniczka ds. szkoleń i rozwoju Centrum Szkoleń CBT EDU, współautorka innowacyjnego programu szkolenia dla Mental Health Officer.

-Jak mamy zareagować, gdy pracownik mówi: mam raka, straciłam ciążę, zmarł mi bliski? Jak ma się wobec tej sytuacji zachować zespół? Nie mamy na to gotowych skryptów, a ta jedna reakcja może mieć większe znaczenie dla relacji niż lata small talków przy kawie. To są sytuacje, które wielu z nas zna z własnego doświadczenia i które pokazują, jak duże znaczenie mają odpowiednie kompetencje po stronie organizacji – komentowała.

Dlatego powstają programy przygotowujące do tej roli, takie jak kurs Mental Health Officer, które łączą wiedzę psychologiczną z perspektywą zarządczą i uczą, jak diagnozować ryzyka, projektować działania i realnie wpływać na środowisko pracy i funkcjonowanie zespołów.

To właśnie tego typu kompetencje będą w najbliższych latach kluczowe dla organizacji, które chcą budować odporność i stabilność zespołów. Wraz z rosnącymi wymaganiami w obszarze governance oraz obowiązkiem raportowania wskaźników pozafinansowych (ESG/ESRS), rola ta przestaje być działaniem rozwojowym, a staje się integralną częścią systemu zarządzania. W najbliższych latach powinna stać się standardem w organizacjach świadomie budujących przewagę konkurencyjną.

Co dziś najbardziej obciąża pracowników?

W trakcie debaty eksperci próbowali odpowiedzieć na pytanie, co dziś najbardziej wpływa na pogorszenie kondycji psychicznej pracowników. Wskazali między innymi na tempo pracy i ciągłą dostępność, nadmiar informacji i bodźców, brak jasności ról i odpowiedzialności oraz chroniczne przeciążenie i niedobór zasobów.

Podkreślano także częsty błąd organizacyjny, polegający na traktowaniu stresogennych warunków pracy jako normy i przenoszenie odpowiedzialności za adaptację na pracownika, zamiast systemowej zmiany środowiska pracy.

Wniosek z konferencji jest jednoznaczny: pogorszenie kondycji psychicznej pracowników nie powinno być traktowane jako problem jednostki, lecz jako wskaźnik ryzyka systemowego, wymagający zmiany w sposobie organizacji pracy, przywództwie i modelu zarządzania. Coraz częściej pojawia się więc pytanie nie o to, jak wspierać pracowników, ale jak projektować środowisko pracy, by zapewnić bezpieczeństwo psychologiczne.

Organizacje, które decydują się na wprowadzenie roli Mental Health Officera, zyskują większą stabilność, wyższą efektywność zespołów i lepszą kontrolę nad ryzykiem operacyjnym. To kierunek, który coraz wyraźniej wyznacza standard nowoczesnego zarządzania. To temat, który dotyczy dziś nie tylko firm, ale codziennego doświadczenia pracy wielu osób.