Wykorzystanie kompetencji różnych zawodów medycznych, odejście od regulacji, koncentracja na podstawowej opiece zdrowotnej, świadomy pacjent, który jest cennym źródłem informacji dla menedżera – to wnioski z dyskusji panelowej pt. „Pacjent 2030 – partner systemu czy jego największe wyzwanie?”, która odbyła się w ramach Kongresu Future Health. Pracodawcy dla Zdrowia byli jego partnerem.
Perspektywa 4 lat, które pozostały do roku 2030, pozwala wnioskować, że także w grupie pacjentów nastąpią istotne zmiany. Liczba ludności Polski zmniejszy się do 37 milionów, a społeczeństwo będzie coraz starsze. Odbije się to na potrzebach osób korzystających z opieki zdrowotnej.
Potrzebna koordynacja
Zwróciła na to uwagę Monika Tomaszewska – dyrektorka Departamentu Zarządzania Klinicznego i Projektów Medycznych w Grupie Lux Med, która przypomniała, że wśród pacjentów wzrasta grupa osób w wieku 80 plus i że są to zwykle osoby z wielochorobowością, często niesprawne, mające wiele powikłań, których można byłoby uniknąć, gdyby odpowiednio zająć się ich zdrowiem wcześniej.
– Obecnie po leczeniu szpitalnym brakuje koordynacji leczenia w poradni, ten model warto byłoby zmienić – mówiła.
– Starzenie się wymusi zmianę struktury popytu na usługi zdrowotne. W roku 2030 wydatki na leczenie osób w wieku 75 plus będą najwyższe w systemie, drugą grupą wymagającą najwyższych wydatków na zdrowie będą osoby w wieku 45-64 lata. Spadać będą natomiast wydatki na opiekę pediatryczną. Nie jesteśmy na to przygotowani, dlatego wywoła to napięcia w systemie – mówił Stefan Bogusławski, zastępca kierownika w Zakładzie Monitorowania i Analiz Stanu Zdrowia Ludności Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – PIB.
Wspomniał o takich istotnych czynnikach wpływających na stan zdrowia społeczeństwa jak nadwaga i spowodowana nią cukrzyca, zaburzenia psychiczne i wpływ na nie substancji psychoaktywnych oraz narastająca samotność. Zwrócił uwagę na nierówności w zdrowiu i wyłączenie wielu osób z systemu.
Sytuacja wymusi upowszechnienie technologii
– Nie zgodzę się, że nowoczesne rozwiązania są dostępne tylko dla niewielu procent pacjentów. Znajdujemy się obecnie w momencie, który można porównać do okresu kilka miesięcy przed pandemią, gdy obawialiśmy się, czy teleporada się upowszechni, a okazało się, że stała się podstawowym narzędziem pracy. Obecny kryzys systemu i brak lekarzy sprawi, że tylko technologia rozwiąże te problemy – stwierdził Adam Niedzielski, prezes Fundacji ProMEDeus, były minister zdrowia.
Mówił też o tym, że za 4 lata aktualna będzie nowa piramida świadczeń, której najważniejszy fundament będzie stanowić opieka zdalna świadczona w domu pacjenta za pomocą nowoczesnych narzędzi telemedycznych, umożliwiających diagnostykę oraz monitorowanie stanu zdrowia. Podkreślił, że państwo powinno zmienić filozofię regulowania rynku medycznego i obrać kierunek od regulacyjnej polityki zdrowotnej do wspierającej zjawiska, które w naturalny sposób wchodzą na rynek, takie jak technologia.
– Trzeba się zająć jej wsparciem, a polityka państwa powinna ewoluować w kierunku pilnowania aspektów jakościowych – dodał.
Pacjent i lekarz – zespół zmierzający do jednego celu
Anna Kupiecka – prezeska zarządu Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej stwierdziła, że pacjenci są przygotowani do współpracy z systemem i że zachodzące zmiany wpływają na relację lekarz-pacjent.
– Docelowo ideałem byłaby obecność w gabinecie dwóch osób zmierzających do jednego celu i pacjent na żywo uczestniczący w tym, co się dzieje – mówiła. Wyróżniła też dwa typy pacjentów – takich, którzy całkowicie ufają lekarzom i takich, którzy uczestniczą w procesie w sposób roszczeniowy. Podkreśliła, jak ważna jest rola pacjenta w uzyskaniu pożądanych efektów klinicznych
Monika Tomaszewska mówiła o wykorzystaniu kompetencji różnych zawodów medycznych, których przesuwanie powinno być bardziej dynamiczne, o roli koordynatora medycznego, który wspierałby pacjenta na ścieżce leczenia oraz o włączeniu tych elementów do programów nauczania na studiach medycznych.
– Standardy się zmieniły, ale i tak jeśli uczelnie nie włączą do programów własnych elementów, to medycy nie nauczą się dobrej praktyki – mówiła. Zwróciła uwagę na koordynację z prawdziwego zdarzenia, która odciąża i pacjenta i rodzinę oraz na fakt, że najstarsza grupa pacjentów ciągle potrzebuje nie tyle technologii, co obecności człowieka.
Świadomy pacjent – cenny dla systemu
Według Pawła Walickiego, członka zarządu Pracodawców dla Zdrowia, prezesa Centrum Medycznego CMP, technologia wkracza do ochrony zdrowia zdecydowanie za wolno, za mało jest polskich wdrożeń i państwo za mało ją wspiera, blokady występują na poziomie regulacji.
– Gdy nie przyspieszymy tego procesu, będziemy odstawać od reszty świata – mówił. Dodał też, że świadomy pacjent, czyli taki, który ma określone oczekiwania jako odbiorca usługi, jest bardzo cenny.
– Era pacjenta, dla którego lekarz był mistrzem, już się skończyła. Przychodnie starają się o pozytywne opinie, a często wystarczy przyjrzeć się uwagom pacjentów i ich reklamacjom dotyczącym usług, które wyraźnie obrazują, jakie są potrzeby. Świadomy menedżer powinien z tych zasobów korzystać, stanowią one prawdziwą skarbnicę wiedzy – mówił.
Moderatorem dyskusji był Grzegorz Juszczyk – kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Kongres Future Health odbył się 8 września 2026 w Zamku Ujazdowskim w Warszawie. Jego organizatorami byli – Fundacja Leadspire i Konfederacja Lewiatan, a partnerem strategicznym – Grupa Lux Med.
