Z raportu, który powstał na zlecenie „Menedżera Zdrowia” pt. „Pielęgniarki w Polsce i Europie. Analiza porównawcza”, wynika, że przyczyną zapaści systemu ochrony zdrowia, nie będzie brak lekarzy, ale pielęgniarek.
Dane mówią, że obecnie w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada 5,9 pielęgniarki, podczas gdy w Niemczech czy w krajach skandynawskich wskaźnik ten przekracza 12. Średnia unijna to 8,5, Polska znajduje się na 20. miejscu (na 27 państw UE).
Pielęgniarki w wieku emerytalnym
Poza tym 40 procent aktywnych zawodowo pielęgniarek w Polsce ma obecnie od 50 do 59 lat, co oznacza, że wkrótce nastąpi masowe odejście personelu na emeryturę. Spada też zainteresowanie zawodem wśród młodych osób. Z analizy wynika, że jest ono jednym z najniższych w krajach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).
Prognozy OZZPiP mówią, że bez zmian systemowych liczba pielęgniarek pracujących bezpośrednio z pacjentami może do 2039 roku spaść do około 199 tysięcy. Natomiast zapotrzebowanie rośnie i przekroczy 460 tysięcy. Wówczas luka kadrowa może wzrosnąć z obecnych około 156 do nawet 262 tysięcy.
Raport OZPiP: system ratują pielęgniarki w wieku emerytalnym
Policjanci – na pielęgniarstwo
Mariola Łodzińska, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, mówi, że obserwowany jest trend podejmowania studiów na kierunku pielęgniarstwo przez osoby, które mają już inny zawód i zakończyły jego wykonywanie (na przykład w policji czy w straży pożarnej), bywają to osoby nawet 40- i 50-letnie, co powoduje, że średnia wieku w zawodzie nie maleje. Lekarstwem na brak pielęgniarek nie będą także powroty z zagranicy.
Personel pomocniczy potrzebny
W wielu krajach europejskich opieka nad pacjentem opiera się na strukturze wielopoziomowej, która obejmuje nie tylko pielęgniarki, ale także personel pomocniczy i opiekunów medycznych. W Polsce te dwa segmenty nie są rozwinięte, więc wiele obowiązków wykonywanych za granicą przez personel wspierający spoczywa bezpośrednio na pielęgniarkach. Liczba pielęgniarek i personelu opiekuńczego przypadająca na tysiąc mieszkańców wynosi w Polsce około 6,8. Natomiast w krajach, które maja dobrze rozwinięte systemy opieki, wskaźnik ten przekracza 25 osób na tysiąc mieszkańców.
Lekarzy nie braknie, ale pielęgniarek tak
Analizy wskazują, że w 2022 roku w Polsce na tysiąc mieszkańców przypadało 3,6 lekarza, a dane Naczelnej Izby Lekarskiej z 2024 roku pokazują, że liczba ta wzrosła do 4,2. Z uwagi na zwiększenie liczby kierunków lekarskich oraz limitów kształcenia lekarzy w roku 2030 liczba lekarzy może nawet przewyższyć zapotrzebowanie. Będziemy wtedy potrzebować 144 tysiące lekarzy, a liczba aktywnych przedstawicieli tego zawodu osiągnie 169 tysięcy.
Wynika z tego, że głównym problemem, z jakim się będzie borykać się polska ochrona zdrowia, nie będzie brak lekarzy, ale brak pielęgniarek, tym bardziej, że jesteśmy najszybciej starzejącym się krajem w Unii Europejskiej. Populacja osób powyżej 65. roku życia wzrosła u nas w ubiegłym roku do 21 procent. Tymczasem w niektórych krajach Europy Zachodniej (na przykład w Niemczech) wskaźniki te stabilizują się lub nawet nieco maleją.
Starzenie się społeczeństwa oznacza wzrost zapotrzebowania na usługi geriatryczne, opiekę długoterminową oraz nowoczesną profilaktykę chorób wieku starczego. To wymusza szybką adaptację systemu ochrony zdrowia, którego decydującym ogniwem są pielęgniarki, a ich brak spowoduje problemy z realizacją świadczeń.
Źródło: Termedia
Lekarze, pielęgniarki i położne na liście zawodów deficytowych
