Profesjonaliści z aspiracjami odczuwają stagnację zawodową

Aspiracje specjalistów powodują, że ich zatrzymanie w organizacji będzie wymagało od pracodawców czegoś więcej niż tylko stabilnego zatrudnienia.

W ostatnich latach wielu specjalistów i menedżerów wykazywało się dużą ostrożnością względem zmiany pracy. W praktyce więc często – nawet mimo braku satysfakcji z kariery – decydowali się przeczekać niepewne czasy w swoim dotychczasowym miejscu zatrudnienia. Wyniki najnowszego badania Hays Poland pokazują jednak, że obecnie wśród profesjonalistów rośnie gotowość na to, aby zakończyć ten etap i zacząć planować konkretne zmiany zawodowe.

Job hugging zyskuje na sile

– Niepewność rynkowa i gwałtowne zmiany technologiczne w minionych latach  powodowały, że pracownicy podchodzili do zmiany pracy z większym dystansem, a pracodawcy uruchamiali nowe rekrutacje ze szczególną ostrożnością. Na sile zyskiwało zjawisko „job huggingu”, czyli trzymania się obecnej pracy, często przy jednoczesnym spadku zaangażowania. Oznaczało to, że część pracowników, którzy pomimo braku satysfakcji z pozostawali w organizacji nawet przez lata, coraz słabiej identyfikowało się ze swoją rolą – tłumaczy Iwona Sączawa, dyrektor w Hays Poland.

Najnowsze dane mogą jednak sugerować pewien odwrót od tego trendu. Długotrwałe, niskie zaangażowanie, marazm i narastające poczucie dystansu do pracy i firmy, które składają się na zjawisko określane na świecie mianem „great detachment” (wielkie odłączenie), mogą w pewnym momencie osiągnąć swój limit. Pracownicy – nawet jeśli w ich odczuciu sytuacja na rynku pracy wciąż nie jest idealna do zmiany pracy – w końcu mogą zdecydować się na taki krok.

Powszechna stagnacja

Ciekawe projekty i wyzwania, możliwość rozwoju, duża sprawczość, prosperujące środowisko biznesowe – to elementy, które mają duży wpływ na dynamikę kariery wielu profesjonalistów. W niepewnych warunkach rynkowych jest jednak o nie trudniej, co może skutkować poczuciem, że życie zawodowe stanęło w miejscu.

Jak wynika z badania, przeprowadzonego w lipcu 2026 roku wśród blisko 600 respondentów, taką stagnację zawodową przynajmniej czasami odczuwa aż 73 procent specjalistów i menedżerów. Co więcej, prawie 1 na 5 osób doświadcza tego stanu bardzo często. To sygnał, że względnie ustabilizowana rotacja kadr w firmie nie zawsze będzie szła w parze z pozytywnymi nastojami i dobrym samopoczuciem zatrudnionych.

– Niska rotacja pracowników często nie wynika z ich dużej satysfakcji zawodowej, lecz potrzeby poczucia stabilności i oczekiwania na bardziej sprzyjający moment na zmianę pracy. W efekcie część profesjonalistów pozostaje w organizacjach mimo ograniczonych możliwości rozwoju, niskiej motywacji czy nawet poczucia niewykorzystywanego potencjału. W dłuższej perspektywie może osłabiać to ich zaangażowanie i kreatywność– tłumaczy Iwona Sączawa.

Transformacja cyfrowa, doświadczenie pacjenta i AI – XI edycja AMOZ odkrywa galaktykę możliwości dla liderów ochrony zdrowia

Rosną aspiracje zawodowe

Długotrwały „job hugging” i poczucie przestoju w karierze mogą też sprawić, że pracownik będzie chciał wprowadzić do swojego życia zawodowego duże zmiany, a jego aspiracje się zmienią. Na taki trend wskazują odpowiedzi respondentów badania Hays. Ponad połowa ankietowanych przyznaje bowiem, że w ostatnim czasie ich ambicje zawodowe wzrosły. Kolejne 29 procent przyznaje, że sytuacja rynkowa nie wpłynęła na ich ambicje zawodowe, co może być pozytywną informacją dla pracodawców. Nawet pomimo trudnych warunków rynkowych większość profesjonalistów nie porzuciła bowiem swoich aspiracji rozwojowych.

Obserwowana w ostatnich latach ostrożność części kandydatów może więc stopniowo ustępować miejsca większej gotowości do działania, a w rezultacie zwiększać liczbę dostępnych i zmotywowanych ekspertów z atrakcyjnymi kompetencjami.

Nadzieje na lepszą przyszłość

Mimo powszechnego poczucia przestoju zawodowego, nadzieje kandydatów na to, że już niedługo znajdą pracę odpowiadającą ich aspiracjom i marzeniom, pozostają raczej aktualne. Największa grupa badanych (34 procent) ocenia to prawdopodobieństwo jako umiarkowane, jednak jeszcze więcej, bo 44 procent – wysoko. Grupa pesymistów jest z kolei najmniejsza (22 procent). Na różnice te wpływ mają z pewnością sytuacja w poszczególnych branżach, specjalizacja respondentów, etap w ich karierze zawodowej, a także indywidualne aspiracje zawodowe.

– Większa gotowość do działania i umiarkowany optymizm kandydatów mogą być napędzane nie tylko przez wieloletnią, nużącą stagnację zawodową, ale też wynikać z faktu, że profesjonaliści coraz lepiej uczą się funkcjonować w warunkach niepewności. Wielu z nich już doskonale wie, że przestój w karierze warto wykorzystać na doskonalenie swoich umiejętności, naukę, poznawanie rynku. Być może właśnie w tym kierunku poszły osoby, które teraz potrzebują dużej, mobilizującej zmiany zawodowej i już niedługo na nowo zaczną brać udział w procesach rekrutacyjnych – dodaje Iwona Sączawa.

Jeśli nawet część kandydatów ponownie wróci „do gry”, dla pracodawców będzie to oznaczało szansę pozyskania wartościowych pracowników. Będzie to też sygnał, że zatrzymanie kluczowych ekspertów w organizacji będzie wymagało czegoś więcej niż tylko stabilnego zatrudnienia.

Kompetencje pracowników głównym wyzwaniem rynku pracy