Zmiany demograficzne zachodzące w społeczeństwie stawiają przed systemem ochrony zdrowia wyzwania związane z kompetencjami poszczególnych zawodów medycznych, a także z nowymi potrzebnymi na rynku profesjami, takimi jak opiekun medyczny. Na temat zawodów medycznych przyszłości rozmawiali uczestnicy panelu dyskusyjnego, który odbył się w ramach XXI Forum Rynku Zdrowia.
Jedną z grup zawodowych, których kompetencje mogłyby być szerzej wykorzystywane, są diagności laboratoryjni. Jest ich w naszym kraju kilkanaście tysięcy, są zapraszani do dyskusji z lekarzami, pomagają pielęgniarkom i ratownikom, doradzając w konkretnych przypadkach.
Diagności pomogą w interpretacji wyników badań
– Nową kompetencją jest kontakt diagnosty z pacjentami, chociaż nie jest to formalnie usankcjonowane. Tymczasem diagności, którzy są absolwentami pięcioletnich studiów, mimo że nie posiadają takiej wiedzy jak lekarze, potrafią wyciągać wnioski z wyników badań. Gdy realizowaliśmy program Diagnostyka 40 Plus, wielu pacjentów po otrzymaniu wyników badań nie miało zapewnionej ich interpretacji. W takiej sytuacji diagności mogliby służyć radą – mówił Tomasz Anyszek, pełnomocnik zarządu ds. spraw medycyny laboratoryjnej w spółce Diagnostyka SA.
Dodał też, że 30 procent badań laboratoryjnych jest wykonywanych samodzielnie przez pacjentów, którzy szukają później pomocy w interpretacji ich wyników.
– Od trzech lat mówimy o postulacie wprowadzenia porady diagnostycznej, podczas której diagnosta mógłby zasugerować, czy potrzeby jest kontakt z lekarzem. Mogłoby to odciążyć lekarzy, którzy mogliby się skupić na tych, którzy potrzebują pomocy. W realizowanym od maja 2025 programie MojeZdrowie dano szansę na udzielanie porad pielęgniarkom, ale nie diagnostom, tymczasem okazja do tego może być chociażby wtedy, gdy pacjent przychodzi do laboratorium po wyniki – mówił.
Technik analityki medycznej – potrzebny w laboratorium
Tomasz Anyszek wspomniał także o zanikającym zawodzie technika analityki medycznej, który mógłby być pomocny przy wykonywaniu prostszych czynności w laboratoriach medycznych. Tych placówek jest około 2 tysiące i często mają one problemy ze znalezieniem specjalistów.
– Pojawiły się nowe zawody medyczne, duże nadzieje wiążemy z zawodem opiekuna medycznego, który kiedyś był zawodem niemedycznym. Przedstawiciele tego zawodu szkolą się, nabywając umiejętności zgodnych z nową podstawą programową i przejmują część zadań pielęgniarek – mówił Tomasz Anyszek.
Opiekun medyczny w szkołach
Opiekunowie medyczni sprawdzają się w wielu dziedzinach, na przykład w domach pomocy społecznej, gdzie pomoc medyczna stanowi część opieki nad pacjentami, w opiece domowej nad pacjentami przewlekle chorymi, a także w roli edukatorów. Spełniają także ważne zadania, pobierając materiał do badań laboratoryjnych, których w Polsce ciągle robi się mniej niż w innych krajach. Chcąc zwiększyć liczbę badań, potrzebujemy osób, które będą ten materiał pobierały.
Kolejna dziedzina, w której opiekunowie mogliby się spełniać, to medycyna szkolna, ponieważ nie każda placówka oświatowa zatrudnia pielęgniarki i higienistki.
– Dobrze że powstają nowe zawody, ale musimy się nauczyć przenosić kompetencje miedzy nimi – dodał Tomasz Anyszek.
Koordynator jako zawód medyczny
Nowe zawody medyczne, które wspomagają funkcjonowanie systemu opieki medycznej, potrzebują ujednoliconego kształcenia. Dotyczy to między innymi koordynatora.
– Koordynator powinien być zawodem medycznym, gdyż jest bardzo potrzebny jako łącznik między pacjentem i personelem. Na przykład koordynator w dziedzinie onkologii daje duże wsparcie pacjentom oraz personelowi, wspomagając system diagnostyki i leczenia, koordynowana opieka w zakresie leczenia nowotworów piersi i jelita grubego pozwala podejść holistycznie do pacjenta, ale potencjał w tym zakresie dotyczy nie tylko onkologii, ale także innych specjalności. Rozpoczęliśmy szkolenie dla koordynatorów onkologicznych, ale liczymy na to, że pójdą za tym także inne koordynowane opieki w systemie. Mamy już absolwentów takiego kierunku na SUM. Do wykonywania zadań koordynatorów można też wykorzystać specjalistów zdrowia publicznego. Koordynatorzy mogliby także pełnić funkcje profilaktyków i edukatorów, ale potrzeba do tego zmian systemowych, chociażby ujednolicenia obowiązków – mówiła Eliza Działach, prezeska zarządu, ON-KO Ogólnopolskie Stowarzyszenie Koordynatorów Opieki Onkologicznej.
Szkolenie modułowe na poziomie przeddyplomowym
O tym, że szkolenie modułowe powinno się odbywać już na poziomie przeddypolomowym, mówił prof. Krzysztof J. Filipiak, dyrektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego. Takie działania są już podejmowane, na przykład na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, gdzie wspólne zajęcia odbywali lekarze i farmaceuci, były także próby organizowania wspólnych zajęć dla studentów kierunków – lekarskiego i pielęgniarskiego.
– W momencie braków kadrowych musimy elastycznie kształtować kompetencje i przenosić je między grupami zawodowymi, tak jak to się obecnie dzieje, na przykład przy zwiększaniu uprawnień pielęgniarek. Farmaceuci zabiegają o opiekę farmaceutyczną, która polegałaby na monitorowaniu farmakoterapii u pacjentów, a także na odpowiadaniu na ich wątpliwości i pytania – mówił prof. Filipiak.
Dodał też, że również niektóre modułowe kursy kształcenia podyplomowego będą wspólne dla wszystkich zawodów medycznych. Powinny one być także elastyczne.
– Zgodnie z nową ustawą o niektórych zawodach medycznych powstały programy kursów doskonalących dla 12 z 15 zawodów, takich jak higienistka, elektroradiolog, instruktor terapii uzależnień, optometrysta, profilaktyk, protetyk słuchu, technik farmaceuta, technik ortopedyczny, terapeuta zajęciowy, a w trakcie opracowywania programów są programy dla kolejnych zawodów, między innymi opiekuna medycznego. Ten ostatni zawód jest bardzo potrzebny w związku z wyzwaniami dotyczącymi demografii. Kiedyś mówiono, że potrzebni są lekarze geriatrzy i oddziały geriatryczne, ale teraz wiemy, że ważniejsze są moduły kształcenia geriatrycznego w kształceniu specjalistów różnych dziedzin – mówił.
Podkreśli coraz ważniejszą rolę fizjoterapeutów, pielęgniarek i opiekunów medycznych a także koordynatorów, a za jeden z największych sukcesów uznał opiekę koordynowaną w POZ.
Agnieszka Stępień, prezes Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska, przypomniała, że fizjoterapeuta to trzeci zawód medyczny pod względem liczebności w Polsce. Średnia wieku fizjoterapeuty plasuje się poniżej 40 lat i na tym kierunku, na 5-letnich studiach kształci się dużo młodych osób, co sprawia, że jest to grupa zawodowa z dużym potencjałem, często niewykorzystywanym.
– Atutem fizjoterapeutów jest to, że mamy wiedzę interdyscyplinarną, potrafimy pomagać osobom w wieku senioralnym, pracujemy w ramach opieki domowej, w szpitalach, w przychodniach, w domach opieki, gdzie nasza obecność powinna być umocowana systemowo. W ramach działań fizjoprofilaktycznych fizjoterapeuci mogą pomagać zarówno dorosłym, szerząc wiedzę na temat aktywności ruchowej czy walki z bólem, jak i dzieciom. Wizyty patronażowe wykonywane u małych dzieci przez fizjoterapeutów mogłyby zapobiec wielu problemom w późniejszym wieku, na przykład związanym z wadami postawy – mówiła.
Dodała też, że fizjoterapeuci czekają od lat na rozszerzenie kompetencji swojego zawodu oraz że pacjenci powinni mieć bezpośredni dostęp do fizjoterapeutów w ramach NFZ. Brakuje także fizjoterapeutów na oddziałach szpitalnych.
Panel odbył się w ramach Forum Rynku Zdrowia, które miało miejsce 20 i 21 października 2025 roku, w Warszawie.
W panelu brali udział: dr Tomasz Anyszek, pełnomocnik zarządu ds. spraw medycyny laboratoryjnej, Diagnostyka SA, Eliza Działach, prezeska zarządu, ON-KO Ogólnopolskie Stowarzyszenie Koordynatorów Opieki Onkologicznej, prof. Krzysztof J. Filipiak, dyrektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, Agnieszka Stępień, prezes, Stowarzyszenie Fizjoterapia Polska, Katedra Rehabilitacji, Wydział Rehabilitacji, Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie oraz jako moderator Monika Chruścińska-Dragan, dziennikarka Rynku Zdrowia.
