W latach 2022-2024 na leczenie przewlekłej choroby nerek (PChN) wydano w Polsce 6 mld zł, jednak nie zapewniło to jakości w opiece nad pacjentami. Niewystarczające były także działania na rzecz zwiększenia dostępności wczesnej diagnostyki – stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli.
92 procent kwoty przeznaczonej na leczenie PChN stanowiły koszty dializoterapii i przeszczepów. Jednak duże wydatki nie przekładały się na jakość opieki. Czas oczekiwania na wizytę w poradniach nefrologicznych w latach 2022-2024 wydłużył się prawie dwukrotnie. Dostęp do leczenia nefrologicznego był różny w zależności od regionu (najlepszy był w województwach – śląskim i mazowieckim, najgorszy – w opolskim), a kadra specjalistów coraz starsza. Problemem są braki kadrowe i niskie zainteresowanie specjalizacją w zakresie nefrologii wśród młodych lekarzy.
Przewlekła choroba nerek to druga po nadciśnieniu najczęściej występująca przewlekła choroba w Polsce. Jest łatwa do zdiagnozowania i prosta do leczenia, jednak problemem jest brak objawów w jej początkowym stadium. Dlatego tak ważne są regularne badania profilaktyczne.
Szacuje się, że w Polsce co roku z powodu niewykrycia tej choroby umiera przedwcześnie około 80 tysięcy osób, co skraca średnią długość życia w naszym kraju o ponad 2 lata. Liczba osób dotkniętych PChN w 2023 roku przekroczyła 4,5 miliona, a w 2034 roku ma osiągnąć 5,2 miliona. Szacuje się, że PChN rozpoznano jedynie u 5 procent chorych.
Tymczasem na program pilotażowy Profilaktyka 40 Plus przeznaczono w latach 2022-2024 zaledwie 395 mln zł, a skorzystało z niego tylko 19 procent uprawnionych. Doświadczenie nabyte przy tym programie dobrze byłoby wykorzystać podczas realizacji świadczenia Moje zdrowie – bilans osoby zdrowia osoby dorosłej, który wszedł w życie w maju 2025.
Diagnostyka i leczenie przewlekłej choroby nerek zostało także wdrożone do opieki koordynowanej, nastąpiło to w listopadzie 2023 roku, wcześniej budżet na ten cel nie obejmował diagnostyki w tym kierunku.
